Wracam do Was

Kochani!

     Troszkę mnie nie było zarówno na blogu z przepisami jak i stronie fb L Chciałabym Was za to serdecznie przeprosić. Blog umierał – przyznam się Wam szczerze – po części dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się i zawsze znalazła się jakaś inna praca lub zajęcie w domu. Do tego doszły urodziny córeczki, wymarzone wakacje w Grecji oraz jak się później okazało drugie dziecko w drodze. Co najśmieszniejsze leciało już z nami na urlop, a teraz dalej rośnie aby wyjść na świat.

     Po powrocie z Grecji 3 pierwsze miesiące były jak wyjęte z życia, a zająć się domem i córką trzeba było. Jak widać druga ciąża na początku nie służyła, a wręcz dobijała. Po kolejnych badaniach po pierwsze dowiedzieliśmy się, że już wszystko jest w porządku i ciąża pomimo wcześniejszych problemów przebiega prawidłowo, a po drugie, że nasza gwiazdka będzie mieć siostrzyczkę. My już nie możemy się doczekać i powoli przygotowujemy się do tej roli (m.in.: czytamy książki o rywalizacji rodzeństwa, oraz dziecku 2 letnim).

     Poza tym przyznam Wam się szczerze, że większość czasu nasza pociecha jadła słoiczki i za bardzo jej się to nie podobało. Dopiero niedawno odkryłam BLW (o którym będzie kolejny wpis). Dodam tylko, że od momentu kiedy sama je to co przygotowałam my mamy mniej stresu, a i jej się to 100% bardziej podoba. My mamy spokój bo je dokładnie to samo co my, a gdy to widzi ma większy zapał do jedzenia. Na koniec tego wpisu kilka fotek z urlopu w Grecji. Będziemy się spotykać co tydzień? Wchodzicie w to? Śledźcie mnie i kibicujcie, oby ten zapał był większy niż poprzednio 🙂

Posąg Erosa w muzemu (Ateny)


Czteropoziomowa świątynia (Erechtejon) zbudowana na Akropolu poświęcona Posejdonowi i Atenie. 

Widok z teatru w Epidaurosie 

Klasztor Świętej Trójcy (Moni Ajias Triados) położony w greckich Meteorach

A na sam koniec Modliszka, którą wcześniej strzepnęłam z nogi 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *