Grecja, ciąża i BLW – czyli co w trawie piszczy :)

     Dziś słów kilka o tym, co się u Nas ostatnio działo – troszkę tego było. Tak jak już wspomniałam w ostatnim wpisie (link TU) we wakacje byliśmy w Grecji. Dużo zwiedzania, jeszcze więcej historii i przepięknych widoków oraz odpoczynku w hotelu. Byliśmy tam aż 2 tygodnie i to bez dziecka, które zdawało się nie zauważyć naszej nieobecności. A my tęskniliśmy i prawie codziennie łączyliśmy się z jednymi lub drugimi dziadkami, aby opowiedzieć, co u Nas i dowiedzieć się, co u niej  🙂

Na pocztówkach z Grecji bardzo często występuje motyw kota- w rzeczywistości jest ich pełno wszędzie (zarówno pocztówek jak i kotów :))

     Po drugie spodziewamy się kolejnej dziewczynki (mąż liczył na chłopca) i przygotowujemy się dość ostro do tej roli. Zapewne po urodzeniu czas i dzieci wszystko zweryfikują, ale jak do tej pory czytanie książek dotyczącym wychowania idzie nam całkiem nieźle.

      Poza tym w zeszłym tygodniu obchodziliśmy 2 rocznicę ślubu, w związku z czym w weekend wyjeżdżamy do SPA bez pociechy (kiedyś i my musimy odpoczywać chodź przez chwilkę). Także relaks, chwila dla siebie i wskakujemy do rzeczywistości (praca – dom – dziecko).

     Najlepsze w przygotowaniu do roli rodzica po raz drugi jest to, że wystarczy dokupić łóżeczko, materacyk i pościel, a całą resztę ubrań ma się już po pierwszej gwieździe. Również zabawki jak wiadomo nie wszystkie są przez starszaka używane, więc przez jakiś czas problemu nie będzie.

   Pierwsze dziecko również dość mocno weryfikuje, co jest Nam niezbędnie potrzebne, a co nie. Weźmy taką poduszkę i kołderkę – nasza pociecha do tej pory z pościeli nie korzysta, ponieważ każda próba przykrycia jej nawet kocykiem kończy się na całkowitym odkryciu (kołdro żegnaj), a poduszka nie jest wskazana ze względów zdrowotnych (jej ani razu nie użyliśmy). Także ten zestaw leży i czeka aż dziecko podrośnie. Alicja (imię córki) ma kocyk w łóżeczku i to jest jej tzw. „lulajka” – musi być i koniec, a jak nie to krzyk i pokazanie (najczęściej tacie – bo zdarza mu się zapomnieć) gdzie jest i o nią poprosić opiekuna. Również musem przy małym dziecku jest prześcieradło nieprzemakalne lub inna narzuta na takie łóżeczko, która nie przepuszcza płynów. Dzięki temu mamy pewność, że materac pod spodem jest bezpieczny od zarazków i pleśni. Wymieniać, co dalej przydatne, a co nie – nie będę. Każda rodzina ma własny zestaw „must have” 🙂

     Na sam koniec wspomnę Wam o tym, że również zmieniliśmy podejście do żywienia dziecka. Wcześniej jadło ze słoiczka, bo mamie nie chciało się gotować drugiego posiłku i wymyślać innych posiłków dla siebie i dziecka. Dwa razy więcej pracy, więcej naczyń, mniej czasu dla siebie i dziecka. Łatwiej było jechać na słoiczkach. Pewnie dalej bym tak robiła, bo wygodnie, ale po pierwsze – bunt u dziecka i wymyślanie jak ją zachęcić do jedzenia słoiczków oraz książki (w tym BLW – bobas lubi wybór) uświadomiły Nam rodzicom, że dalsze zmuszanie jej do jedzenia tego nie ma sensu. Poza tym BLW zakłada jedną super rzecz – wspólne jedzenie, czyli gotuję to samo dla siebie, dla męża i dla dziecka. Są to zbilansowane posiłki, więc nie ma obaw, że któreś z nas nie dostanie tego, co nam potrzebne w diecie  Tyle wygrać.

Jedną z kilku lektur związanych z dziećmi jest ta książka (źródło zdjęcia w linku TU)

     Metoda ta pozwala mi również być bardziej aktywną na blogu i fb. Dania, które będę od teraz przedstawiać są dla całej rodziny. Tak jak uprzednio będę wstawiać wartość energetyczną oraz makro J Dzięki temu Wasze posiłki oprócz tego, że będą zdrowe, niskokaloryczne to w bonusie będą dla całej rodziny. Od teraz będziecie mogli klikać we wpis i wiedzieć również, od jakiego wieku dziecko może jeść dany posiłek 🙂

     Do wprowadzenia Was w tą cudowną przygodę i dodawania wpisów z daniami potrzebny będzie jeszcze jeden post. Mianowicie – czym jest i z czym się je BLW. I o tym właśnie dowiecie się przy następnej okazji.

     Na zdjęciu pierwszy posiłek Ali (placuszki kakaowe) bez wybrzydzania i usiłowania nakarmienia jej (początki idą nieźle) 🙂

Życzę Wszystkim przyjemnego tygodnia i jeszcze piękniejszego weekendu 🙂 A to dopiero początek 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *